Krypta | The Crypt (2017)




PL:
W tym samym czasie, kiedy powstawały budynki wydziału chemii Uniwersytetu Wrocławskiego, budowany był kampus Uniwersytetu Mikołaja Kopernika – w tym również budynek przeznaczony dla chemików. Wrocławskie Audytorium, wycofane z użytkowania, przed przebudową uratowało wpisanie na listę zabytków. Toruńska „chemia”, ciągle wykorzystywana, pozostała w dużej mierze niezmieniona ze względu na brak funduszy. Cały czas krąży nad nią jednak widmo „remontu”, który prawdopodobnie będzie oznaczał zniszczenie oryginalnej i wartościowej tkanki. Zabytkowe, modernistyczne wnętrze pozostanie jedynie utrwalone na zdjęciach.

Obie realizacje to architektura projektowana od podstaw, po najmniejszy detal, ale w założeniu również seryjna i powtarzalna. Późny modernizm lat 60. i 70. wytworzył spójny, charakterystyczny język materiałów, przestrzeni i form. Wykorzystałem to, żeby przenieść materialny obraz budynku, który prawdopodobnie straci oryginalny kształt (toruńska „chemia”) i nałożyć go na budynek, który w swoim kształcie przetrwa. W formie fotograficznej instalacji chciałem dokonać inkorporacji jednego budynku przez drugi, stworzyć swego rodzaju kryptę, będącą wyrazem niezgody na proces żałoby po przewidywanej śmierci. Instalacja ta ma być czymś pomiędzy składem niepotrzebnych, zapomnianych przedmiotów (czym od kilku lat jest wrocławskie Audytorium), a zakamarkami ludzkiej pamięci, z której wyciągamy zdeformowane wspomnienia i obrazy tego, czego już nie ma.

praca została zrealizowana w ramach 15. Przeglądu Sztuki "SURVIVAL", Wrocław, 23-27.06.2017
ENG:
At the same time when the buildings of the faculty of chemistry were being built in Wrocław, the whole Nicolaus Copernicus University campus in Toruń was constructed – including faculty of chemistry building. The Auditorium in Wrocław, which was the site of 15th SURVIVAL Art Review, was saved from demolition by listing as a architectural heritage, while the faculty of chemistry in Toruń, my hometown, is still used but remains mostly untouched due to lack of money for so called renewal. There still is the danger of a refurbishment, after which the historic and valuable late-modernist interior could only be seen on photographs.

Both buildings, in Wrocław and Toruń, are examples of architecture designed in the smallest details, however also serial and repeatable. The late-modernism of the 60’s and 70’s generated very cohesive and characteristic language of materials, spaces and forms. I used this situation to create a photographic installation, in which I depicted details and parts of the chemistry faculty in Toruń and put the prints inside the Chemistry Auditorium in Wrocław. My intension was to create a kind of crypt, in which one building (which probably will be disastrously refurbished) could be hidden and saved as images inside the building, which will survive as a heritage site. The installation was meant to look like something between a warehouse where forgotten and needless objects are kept, and recesses of human memory, from which we drag deformed and incomplete images.

the project was produced on behalf of the 15th "SURVIVAL" Art Review, Wrocław, Poland, 23-27.06.2017



Działania protestacyjne | Protest Activities (2017)



PL:
Czego symbolem jest pusty transparent? Kiedy wyszedłem z nim pierwszy raz był próbą zebrania pod jednym sztandarem trzech skrajnie różnych demonstracji z okazji święta niepodległości w Warszawie. Szedłem z pustym transparentem na nacjonalistycznym marszu niepodległości, demonstracji centrystycznego kodu i lewicowym marszu przeciwko faszyzmowi. Jedynie "nic" mogłoby zjednoczyć wszystkie te obozy.

Może jednak nie ma wcale potrzeby jednoczenia się na siłę? Być może zmitologizowane marzenia o jedności są tak naprawdę szkodliwe? Jak dowodził Ernesto Laclau, nie ma czegoś takiego jak jeden spójny "lud". Jest on wielością, tworzy się ad hoc, za każdym razem tłumiąc swoją niejednorodność i wykluczając niepożądane elementy, aby podkreślić swoją rzekomą spoistość. Niezależnie od środowiska, wokół którego się organizuje.

Również Judith Butler w swojej ostatniej książce „Zapiski o performatywnej teorii zgromadzeń” pisała w podobny sposób o zgromadzeniach, w których ludzie „mogą poruszać się w różnych kierunkach i mówić różne rzeczy, nawet sprzeczne”. Dlatego demonstrując z białym transparentem na manifestacjach przeciwko nacjonalizmowi albo przeciwko zmianom w polskiej konstytucji jednocześnie popieram sprawę, w której zbierają się tłumy, ale często nie identyfikuję się w pełni z ludźmi będącymi w danej sytuacji tymczasowo dominującą konfiguracją „ludu”. Innym zaś razem nie identyfikuję się z nimi zupełnie, próbując wbić wizualny klin specyfikę demonstracji. To wszystko oznacza jednak tym bardziej, że sam pusty transparent nie jest jednym przekazem, jest wszystkimi możliwymi do zapisania, a nawet do pomyślenia hasłami.

W zależności od kontekstu, w którym się pojawia i od ludzi, którzy go widzą, zawsze znaczy coś innego. W takim przypadku każde spojrzenie jest nadaniem znaczenia, bo patrzenie w rzeczywistości jest równoznaczne z myśleniem. Poza tym, co da się zebrać w filmowej czy fotograficznej dokumentacji, interesują mnie rzeczy umykające reprezentacji – znaczenia, które ludzie nadają w swojej świadomości mojemu transparentowi.

ENG:
What does an empty protest banner symbolize? When I walked with it for the first time, it was an attempt to reintegrate three extremely different demonstrations, marching in Warsaw on the occasion of the polish independence day. I attended attended nationalistic „independence march”, protest of centrist KOD (Committee for the Defence of Democracy) and leftist march against fascism. Only „nothing” could unite those groups.

Or maybe there is no need of forced unity in the first place? Maybe the mythic dream of unity of whole nation is in fact harmful? As Ernesto Laclau claimed, there is no such thing as homogenous „the people” in the political sense. It’s a multitude, creating itself ad hoc, but also suppressing its heterogeneity to emphasize its seeming cohesion.

Judith Butler also presented a similar view in her latest book Notes Toward a Performative Theory of Assembly. She stressed, that protesters can move in different directions and say different things, even contradicting. That’s why I demonstrate with my blank, empty banner during anarchistic protest against nationalism or a general protest against polish judiciary system changes – I totally agree with the postulates, but I’m not able to fully identify with the first or the latter group, the current emanation of „the people”. However, on other occasions, I strongly disagree with the group. Walking along a nationalistic march with an empty banner is more like an ironic provocation and a manifestation of divergence.

All that only means, that my banner is not so blank after all. It’s neither empty, nor is it a fixed symbol. It’s the multitude, every potential message that could be written on its surface, depending on the context. Regarding this, every single look equals thinking. Apart from video or photographic documentation, I’m interested in what is not representable, the thoughts of people looking at the empty banner.





Formy niemożliwe | Forms of the Impossible (2016)




PL:
Architektura odzwierciedla nasze uwikłanie w społeczne mechanizmy organizujące i dyscyplinujące przestrzeń. Obnaża materialne i duchowe potrzeby człowieka, jednocześnie poddając je zależności władzy. Zdaje się również poszukiwać idealnych rozwiązań bytowych, łącząc zmysł z funkcjonalną formą. Fundamentalne dla okresu modernizmu stapianie funkcji i formy w celu stworzenia uniwersalnego systemu okazało się w dużej mierze drogą ku utopii. Ten moment wyczerpania się modernistycznego uniwersalizmu próbuje uchwycić wystawa Tytusa Szabelskiego Formy niemożliwe.

Wybudowany na przełomie lat 60. i 70. XX wieku kampus Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu uważany jest za jedną z najważniejszych realizacji późnego modernizmu w Europie. Założenie architektoniczno-urbanistyczne, przygotowane przez zespół pod kierownictwem Ryszarda Karłowicza, przyjęło komplementarny charakter z silnie zarysowanym podziałem funkcjonalnym na część naukowo-dydaktyczną, socjalno-bytową i administracyjną. Struktura ta, pomimo rozbudowy w latach 90. i realizowanych obecnie zmian na terenie kampusu, pozostaje czytelna do dnia dzisiejszego.

Na wystawie Tytus Szabelski analizuje architekturę kampusu z punktu widzenia modernistycznego, utopijnego planowania. Precyzyjna wizja architektoniczna z biegiem lat ulega przekształceniu. Podlega procesom natury, eksploatacji, ale także weryfikacji związanej ze zmianą świadomości i potrzeb ludzkich. Tytus koncentrując się na tych procesach wnika w ten zamknięty modernistyczny układ. Ukazuje kampus w oderwaniu od codziennego kontekstu funkcjonowania w nim użytkowników. Kieruje się w stronę materii architektury, jej konstrukcji, powtarzalności, ale i zmienność. Ta praktyka jest z jednej strony studium przestrzeni, z drugiej  natomiast pozostaje swoistą dekonstrukcją, zmierzającą do akceptacji fundamentalnej sprzeczności, na której ufundowano pojęcie modernizmu.

Kluczowe pytanie jakie stawia Tytus Szabelski w wystawie brzmi: Co jeśli cały modernizm ze swoją teleologią postępu był tylko iluzją, a jego materialne artefakty, postawione ku jego czci jak pomniki, formami niemożliwymi? W swoich pracach Szabelski balansuje na granicy między materialną rzeczywistością a fikcją. Wnika w przestrzeń ściśle skomponowaną, seryjną i modułową, by przy użyciu równie seryjnego medium – fotografii – wypunktować jej pęknięcia i błędy, bądź tworzyć je samemu. Dąży aby być jednocześnie w środku i na zewnątrz w nadziei, że istnieje sposób na połączenie sprzeczności. Tylko tak świadomość niemożności realizacji utopii może stać się jedynym warunkiem dążenia ku niej.

Piotr Lisowski

Wystawa zrealizowana w ramach stypendium Miasta Torunia w dziedzinie kultury; 19.11 – 18.12.2016, Galeria Miłość, Toruń
ENG:
Architecture reflects our involvement in social mechanisms of organizing and disciplining space. It exposes the material and spiritual needs of man while subjecting them to authority dependency at the same time. It seems also to seek solutions of perfect living, combining the intuition with a functional form. The fusion of function and form to create a perfect universal system, rudimentary for the period of modernism, turned out to be largely a road toward utopia. Tytus Szabelski in his show Forms of the Impossible is trying to capture that exact moment of depletion of modernist universalism.

The Campus of the of the University of Nicolaus Copernicus University in Torun built at the turn of the 60s and 70s is still considered one of the most important realization of late modernism in Europe. The architectural & urban founding developed by a team led by Ryszard Karłowicz adopted the complementary nature of the highly outlined functional division to the following parts: science & education, social & cultural life and administrative. This structure remains clearly legible to this day, despite the expansion in the 90s and ongoing changes on the campus.

Tytus Szabelski examines the architecture of the campus from the point of view of modernist utopian planning. As the years passed the precise architectural vision is being transformed. Undergoes the processes of nature, exploitation, but also the verification related to the change of awareness and human needs. Tytus in his exhibition by focusing on those processes enters the sealed modernist structure and demonstrates the campus apart from the context of everyday functioning by its users. He is heading towards the matter of architecture, its construction, repeatability, but also volatility. On one hand such practice is a study of space, but on the other hand remains a kind of deconstruction, in order to accept a fundamental contradiction, which was founded on the concept of modernism.

The key question posed by Tytus Szabelski in the show is: What if the entire modernism with its teleology of progress was merely an illusion, and its tangible artifacts placed in its honor like monuments, forms of the impossible? Szabelski is teetering on the border between material reality and fiction and penetrates into the space of strictly composed, serial and modular design by using photography- a serial medium as well – to enumerate its cracks and errors, or even to create them himself. Aims to be both inside and outside in the hope that there is a way to connect contradictions. Only awareness of the impossibility of realization the utopia can become the sole condition striving toward it.

Piotr Lisowski

Exhibition produced thanks to cultural scholarship of the City of Toruń; 19.11 – 18.12.2016, Miłość Gallery, Toruń, Poland





Wszystko, co płynne | All that is Melted... (2016)




PL:
Cykl Wszystko, co płynne... jest próbą zbadania relacji między tym, co zwykliśmy nazywać rzeczywistością, a wirtualnością; materialną częścią naszego świata, a tym, co postrzegamy potocznie jako jego niematerialną stronę. Wychodząc z założenia, że nie można dziś stawiać ostrych granic pomiędzy tymi dwiema sferami, rozwinąłem koncepcję nakładających się na siebie warstw, poprzez które postrzegamy to, co nas otacza.

Z tego punktu widzenia nie można arbitralnie i obiektywnie używać pojęć „prawdy” czy „rzeczywistości”, gdyż jej postrzeganie jest tylko wypadkową tego, co możemy dotknąć i tego, co widzimy jedynie jako projekcje. Ogromną rolę odgrywa tu technologia, dzięki której na przedmiotach-nośnikach oglądamy „niematerialne” obrazy. Ekran jest tym, co wyświetla lub odbija obrazy, jednocześnie jednak zasłania i odcina nas od tego, co znajduje się za nim.

Misz-masz projekcji i powierzchni, obrazy w obrazach, zapętlenia powodują konfuzję i wytrącają z równowagi. Z drugiej strony, możemy wykorzystać te momenty, żeby stawiać pytania i podejmować próby rozgraniczenia „rzeczywistości” i manipulacji, czy to cyfrowej, czy analogowej. Sprzeczność i napięcie istniejące pomiędzy tymi dwoma stanami powoduje jednak, że paradoksalnie są one nierozłączne. W czasach wirtualnej rzeczywistości lotnych idei nie da się oderwać od ich twardych nośników. Można co prawda zdekonstruować warstwową układankę, ale nie odkryje ona przed nami żadnej prawdy, poza prawdą swojej konstrukcji.

W epoce nowoczesności wszystko, co stałe, miało rozpływać się w powietrzu, lecz w czasach postnowoczesnych (lub w baumanowskiej płynnej nowoczesności), rewersem płynnych, niematerialnych obrazów czy danych okazuje się być twarda, stała w swojej materii technologia i jej materialne produkty. Ujmując to jednym zdaniem: wszystko, co płynne, ma swoje stałe odbicie.

Magisterska praca dyplomowa z kierunku fotografia na wydziale komunikacji multimedialnej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu

promotorzy: dr hab. prof. UAP Krzysztof J. Baranowski, dr hab. prof. UAP Piotr Chojnacki
ENG:
All that is melted…
is an attempt to reexamine relations between what we used to call the „reality” and the virtuality; between material part of our world and what we commonly see as immaterial. Stemming from my first observation and thesis that in present times we cannot draw sharp, definite lines between those two areas, I developed an idea of overlapping layers through which we perceive everything that surrounds us.

From this point of view, it is impossible to use the terms „truth” or „reality” arbitrarily and objectively, because our perception is only an outcome of interactions between what we are able to touch and what we only see as projections. The technology plays crucial role here, as it is delivering us objects-carriers on which we watch the „immaterial” images. The screen is what displays or reflects images, but at the same time blocks out what is hidden behind it.

A mix of projections and surfaces, pictures-in-pictures, loops, they all lead to confusion and throw us out of balance. On the other hand, we could use those moments to ask questions and try to examine the relations of „reality” and manipulation, would it be a digital, or an analogue one. However, tension and contradiction between those two states cause, paradoxically, that they are inseparable. In the times of virtual reality it is not possible to split apart volatile ideas from their hardware carriers. One can, of course, deconstruct and solve the puzzle of layers, but this won’t lead to any truth, but the truth of it’s construction.

In the modern era all that was solid was supposed to melt into the air, however in postmodern times (or in the liquid modernity, as philosopher Zygmunt Bauman puts it), a reverse of any liquid, immaterial images or data is technology and its products, hard and solid in their materiality. To put it straight and short: all that is melted, has its solid reflection.

Diploma work, master studies in photography on multimedia communication faculty of University of Arts in Poznań

promoters: dr hab. prof. UAP Krzysztof J. Baranowski, dr hab. prof. UAP Piotr Chojnacki