Tytus Szabelski


selected projects:

The Amazon Project / in progress
///
Artist’s Estate [Osiedle twórców]
///
untitled (television factory)
[bez tytułu (fabryka telewizorów)] 

///
The Crypt [Krypta]
///
Protest Activities
[Działania protestacyjne]

///
Forms of the Impossible
[
Formy niemożliwe]

///
All that is Melted...
[Wszystko, co płynne...]

///
A Living Protest Carrier
[Żywy nośnik protestacyjny]

///
Transparent/Transparentne

info
portfolio+cv pdf
instagram

Działania protestacyjne | Protest Activities (2017)



PL:
Czego symbolem jest pusty transparent? Kiedy wyszedłem z nim pierwszy raz był próbą zebrania pod jednym sztandarem trzech skrajnie różnych demonstracji z okazji święta niepodległości w Warszawie. Szedłem z pustym transparentem na nacjonalistycznym marszu niepodległości, demonstracji centrystycznego kodu i lewicowym marszu przeciwko faszyzmowi. Jedynie "nic" mogłoby zjednoczyć wszystkie te obozy.

Może jednak nie ma wcale potrzeby jednoczenia się na siłę? Być może zmitologizowane marzenia o jedności są tak naprawdę szkodliwe? Jak dowodził Ernesto Laclau, nie ma czegoś takiego jak jeden spójny "lud". Jest on wielością, tworzy się ad hoc, za każdym razem tłumiąc swoją niejednorodność i wykluczając niepożądane elementy, aby podkreślić swoją rzekomą spoistość. Niezależnie od środowiska, wokół którego się organizuje.

Również Judith Butler w swojej ostatniej książce „Zapiski o performatywnej teorii zgromadzeń” pisała w podobny sposób o zgromadzeniach, w których ludzie „mogą poruszać się w różnych kierunkach i mówić różne rzeczy, nawet sprzeczne”. Dlatego demonstrując z białym transparentem na manifestacjach przeciwko nacjonalizmowi albo przeciwko zmianom w polskiej konstytucji jednocześnie popieram sprawę, w której zbierają się tłumy, ale często nie identyfikuję się w pełni z ludźmi będącymi w danej sytuacji tymczasowo dominującą konfiguracją „ludu”. Innym zaś razem nie identyfikuję się z nimi zupełnie, próbując wbić wizualny klin specyfikę demonstracji. To wszystko oznacza jednak tym bardziej, że sam pusty transparent nie jest jednym przekazem, jest wszystkimi możliwymi do zapisania, a nawet do pomyślenia hasłami.

W zależności od kontekstu, w którym się pojawia i od ludzi, którzy go widzą, zawsze znaczy coś innego. W takim przypadku każde spojrzenie jest nadaniem znaczenia, bo patrzenie w rzeczywistości jest równoznaczne z myśleniem. Poza tym, co da się zebrać w filmowej czy fotograficznej dokumentacji, interesują mnie rzeczy umykające reprezentacji – znaczenia, które ludzie nadają w swojej świadomości mojemu transparentowi.

ENG:
What does an empty protest banner symbolize? When I walked with it for the first time, it was an attempt to reintegrate three extremely different demonstrations, marching in Warsaw on the occasion of the polish independence day. I attended attended nationalistic „independence march”, protest of centrist KOD (Committee for the Defence of Democracy) and leftist march against fascism. Only „nothing” could unite those groups.

Or maybe there is no need of forced unity in the first place? Maybe the mythic dream of unity of whole nation is in fact harmful? As Ernesto Laclau claimed, there is no such thing as homogenous „the people” in the political sense. It’s a multitude, creating itself ad hoc, but also suppressing its heterogeneity to emphasize its seeming cohesion.

Judith Butler also presented a similar view in her latest book Notes Toward a Performative Theory of Assembly. She stressed, that protesters can move in different directions and say different things, even contradicting. That’s why I demonstrate with my blank, empty banner during anarchistic protest against nationalism or a general protest against polish judiciary system changes – I totally agree with the postulates, but I’m not able to fully identify with the first or the latter group, the current emanation of „the people”. However, on other occasions, I strongly disagree with the group. Walking along a nationalistic march with an empty banner is more like an ironic provocation and a manifestation of divergence.

All that only means, that my banner is not so blank after all. It’s neither empty, nor is it a fixed symbol. It’s the multitude, every potential message that could be written on its surface, depending on the context. Regarding this, every single look equals thinking. Apart from video or photographic documentation, I’m interested in what is not representable, the thoughts of people looking at the empty banner.